Po raz koleiny nie wiem czemu piszę... Tak dla upamiętnienia kolejnej daty mojego życia nie wiem...
Koniec roku szkolnego powoli zbliża się.. siedzę nad niemieckim czy właśnie skoczyłam siedzieć... Koniec powoli zbliża się koniec... Wybranie tej szkoły nie było złym wyborem. Bede kiedyś dobrą budowlanką heh...
W normalnym codziennym życiu? W normalnym codziennym życiu panuje szczęście... Odnalazłam swoją drugą doskonałą część. Ta dla mnie doskonałą... uzupełniającą mnie...
Miło tak po wielu latach zarzekania się, że to uczucie miłości nie istnieje odnaleźć je... Hmm... To chyba było wypieranie wszystkiegoo... Takie usprawiedliwienie wszystkiego przed samą sobą. Glupie usprawiedliwienie, bo jak coś takiego nie może nie istnieć...
Jestem szczęśliwa, że wszystko pomiedzy nami toczyło się jak się toczyło... Jestem szczęsśiwa, bo wiem, że znamy się lepiej niż którakolwiek para.. wiem, że wiemy o sobie wszystko... Wiem... Miło wiedzieć... Miło wiedzieć, że jest ten drugi człowiek.. oparcie w każdym dniu... osoba do której się tęskni, z której imieniem budzi się i zasypia się... Miło.. To poczucie bezpieczeństwa... świadomość, że z żadnym problemem nie zostanie się samemu...
To poczucie bezpieczeństwa, poczucie miłości, odczucie, że się jest dla tej osoby kimś ważnym chyba bardzo zmienia nasze życie... Powoduje, że jest one inne. Czasami łatwiejsze, a czasami trudniejsze, ale jest inne tysiące razy wartościowsze... Nagle odkrywa się poczucie życia dla kogoś, odpowiedzialności za kogoś... Nagle odkrywa się tysiące rzeczy dotychczas nieznanych...
Tysiące myśli nieposkładanych... do końca.. nagle umieszczonych tutaj... ale chyba jakieś małe wnioskiw tym są heeh....
Miłego wieczoru.. |